LBZ_optyka_sandy_header_02

1. Podobno praca w lupach wcale nie jest taka prosta?

Stosowanie lup wymaga pewnego okresu adaptacyjnego, a pracy w powiększeniu trzeba się nauczyć. Średnio okres ten wynosi około miesiąca. Pracę w lupach należy rozpocząć od prostych zabiegów i początkowo używać je od pół do jednej godziny dziennie, zwiększając stopniowo czas ich stosowania. Prawidłowo dobrane i dostosowane lupy zabiegowe poprawiają komfort pracy, zmniejszają wysiłek i zmęczenie wzroku. Można pracować w nich w sposób ciągły, nawet przez 10 godzin dziennie, a nawet więcej.

góra strony

2. Po co mi lupa, przecież widzę dobrze!

Dzięki lupie można dostrzec wiele szczegółów niewidocznych gołym okiem oraz dokładniej zbadać opracowywany obszar jednocześnie redukując ewentualne wytężanie wzroku. Ponadto jeśli pracujesz we właściwie dopasowanych wówczas przyjmujesz prawidłową wyprostowaną pozycję podczas pracy, bez przechylania głowy. Nieprawidłowa pozycja przy pracy przyczynia się do nadmiernego napięcia mięśni szkieletowych, co z kolei powoduje krótko i długotrwałe dolegliwości takie jak chroniczne bóle.

góra strony

3. Podobno od lup psuje się wzrok, czy to prawda?

Odpowiedź brzmi jednocześnie "tak" i "nie", w zależności od tego, czy lupa jest prawidłowo ustawiona. W przeciwieństwie do okularów korygujących wady wzroku, lupy nie zmieniają obrazu; są tylko pasywnymi instrumentami. Precyzyjnie wykalibrowane lupy nie są w stanie zepsuć wzroku, jednak błędnie wykalibrowana lupa może spowodować pogorszenie widzenia, np. źle dobrany rozstaw okularów może doprowadzić do nadwerężenia soczewki w gałce ocznej.

góra strony

4. Boję się, że jak za długo będę używał lupy, to później nie będę mógł bez niej pracować.

Lekarze, którzy używali lup przez dłuższy okres czasu rzeczywiście stają się zależni, lecz nie od samych lup, a od komfortu pracy jaki one oferują. Rezygnując z lupy, lekarz jednocześnie zmuszony jest zrezygnować z bardziej szczegółowego widzenia, wygodnej pozycji przy pracy, nie wspominając już o takich czynnikach jak dokładność wykonywanych zabiegów. Nie jest natomiast prawdą, jakoby lupy "uzależniały" od siebie wzrok.

góra strony

5. Czy oświetlenie współosiowe jest aż tak potrzebne?

Tak. Nawet najintensywniejsze źródło światła jest bezużyteczne, jeżeli nie oświetla właściwego miejsca. Dzięki eliminacji cienia oraz dzięki temu, że światło biegnie wraz z linią wzroku, współosiowe oświetlenie zawsze dociera do pożądanego miejsca. Fakt ten wydaje się tym ważniejszy, że po pięćdziesiątym roku życia zdolność oka do odbierania światła maleje. Z nie do końca wyjaśnionych przyczyn, światłoczułe komórki na siatkówce zwane pręcikami i czopkami znikają z wiekiem, efektem czego jest zwiększone zapotrzebowanie oka na światło. Większość lekarzy stomatologów i chirurgów ignoruje ten fakt traktując go jako naturalną kolej rzeczy z którą należy się pogodzić; większość lekarzy optyków nie zwraca na ten proces uwagi, ponieważ nie jest on wykrywany przez standardowy zestaw badań oraz jako że nie można mu przeciwdziałać przy użyciu zwykłych okularów.

góra strony

6. To ciekawe…

Lupy Sandy Grendel , a właściwie ramki wraz ze szkłami korekcyjnymi nosi jeden z najsłynniejszych na świecie architektów - Gordon Kipping. Wybrał je ze względu na ich walory estetyczne.
Tytanowe ramki Sandy Grendel wraz ze specjalnie zaprojektowanymi osłonami z poliwęglany - Ti-Sport, używane są przez rowerzystów w ekstremalnych konkurencjach typu downhill

góra strony

Newsletter

Jesteś lekarzem lub profesjonalistą
z branży medycznej?
Zobacz nowości
z branży, filmy, gorące informacje
o szkoleniach, webinarach i super ofertach - to wszystko znajdziesz w naszych newsletterach.